
mokavi
Listów: 7
|
25.08.2010, 19:11
Wcale nie chudnę, tzn. zgubiłam teoretycznie 3,5kg, które mi przybyły po urlopie (!!!),w ciągu tyg. na MM wróciłam do wagi wyjściowej sprzed urlopu i od niemal tyg. 0, nic, null, brak efektów, a naprawdę się staram nie grzeszyć. Czy to normalne, że teraz waga stanęła mi w miejscu i kiedy wreszcie ruszy??? Czy jestem skazana na to znienawidzone 81 do końca życia??? Błagam pomóżcie,podzielcie się swoimi doświadczeniami, bo się załamię:( p.s. wcześniej raczej nie stosowałam diet, więc organizm powinien dobrze i szybko zareagować. Tym bardziej, że codziennie jadłam słodycze, chipsy, itp., a teraz 0!
|
|

kawa
    Listów: 347
|
26.08.2010, 08:48
No skoro schudłaś to OK. Może teraz jestes przed okresem, albo ot tak, organizm zrobił sobie przerwę :) Poczekaj jeszcze tydzień nie grzesząc :) Powinno zaczać schodzić.
|
|

kasa
    Listów: 246
|
26.08.2010, 08:51
tak jak kawa pisze może jesteś przed okresem, a wtedy organizm wodę zatrezymuje i waga staje! Będzie dobrze!
|
|

kasa
    Listów: 246
|
26.08.2010, 08:51
tak jak kawa pisze może jesteś przed okresem, a wtedy organizm wodę zatrezymuje i waga staje! Będzie dobrze!
|
|

mamani
    Listów: 253
|
26.08.2010, 11:20
Czasami tak się dzieje, daj sobie trochę czasu :) powodzenia!
Tyć albo nie tyć o to jest pytanie...
|
|

mokavi
Listów: 7
|
26.08.2010, 20:50
dziękuje za wsparcie, lżej jakoś na duszy, gdy za człowieka ktoś kciuki trzyma:) Ruszyć musiało, bo jak sobie przypominam swój sposób odżywiania sprzed MM, to strach się bać:) do okresu mam jeszcze tydzień, więc chyba trochę za wcześnie na zatrzymanie wody, ale może faktycznie coś ruszy... Jaki był u Was najdłuższy zastój? pozdrowionka!!!
|
|

kawa
    Listów: 347
|
27.08.2010, 08:30
oj... z tego co pamiętam to waga potrafiła stać nawet 2 tyg. Organizm się przyzwyczaja do nowego. Po 1 szoku :) Bedzie dobrze! :) Poza tym tydzień do okresu... może to już.
|
|

misia
    Listów: 212
|
27.08.2010, 10:57
ja to jż na więcej niż tydzień przed puchnę~!
|
|

mokavi
Listów: 7
|
27.08.2010, 20:00
Drogie Współdietowiczki:) Ruszyło!!! Kolejny kilogram za mna!!!:) Wiec puchnięcie jeszcze przede mną, ale dam radę! W życiu jeszcze "dieta" tak mnie nie cieszyła, nie mówiąc o efektach. Stosowałam może z 5 i max. to tydzień dla mnie. Ta jest stworzona dla mnie i liczę, że do końca roku będę już blisko swojego ideału:). W życiu nie było we mnie takiego entuzjazmu:) Raz jeszcze bardzo dziękuję za Wasze pozytywne słowa:) pozdrawiam Was serdecznie i do kolejnego -1:)
|
|

tadekniejadek
Moderator     Listów: 302
|
29.08.2010, 09:19
Na okresach się nie znam. Przestoje są.
A detę układasz sama czy masz przygotowane menu?
Jeśli kolacje masz węglowe zmień na tłuszczowe, albo na opak :) Poekspermentuj
Tadeusz Niejadek :)
|
|

mokavi
Listów: 7
|
29.08.2010, 22:37
Szczęściarz, nie każdy mężczyzna może to powiedzieć;) Dietkę układam sama, może i nie jest mega urozmaicona, ale póki co nie narzekam, cały czas okrywam nowe rzeczy:) Co do kolacji tłuszczowych, trochę się ich boję. Jeśli pojawi się kolejny zastój, spróbuję zmian, ale trudno walczyć ze swoja głową w której ciągle istnieje przekonanie, że tłusto wieczorem to niedobrze:). A co u Was powodowało zastoje, odkryliście?
pozdr.
|
|

marianka
   Listów: 106
|
30.08.2010, 09:07
hej u mnie kolacje węglowe :) hehe jak przeszłam na tłuszcze było lepiej, ale to zależy od organizmu.
|
|

mokavi
Listów: 7
|
30.08.2010, 18:07
Ha, to może ja też spróbuję zmiany...?:) Śniadania i obiady wówczas węgl. rozumiem?
|
|

kacza
    Listów: 247
|
31.08.2010, 08:41
Posiłki mieszasz dowolnie, byle w danym dniu były takie i takie. No i utrzymaj odpowiednią ilość przerwy pomiędzy nimi.
:)
|
|

tadekniejadek
Moderator     Listów: 302
|
08.09.2010, 11:29
i jak waga?
Tadeusz Niejadek :)
|
|

mokavi
Listów: 7
|
10.09.2010, 22:02
Od wagi początkowej jest -5. Wolno idzie, ale nagrzeszyłam ostatnio, bo co chwila wyjścia firmowe na obiadki, kolacyjki i imprezki:). Więc biorąc pod uwagę ilość grzechów, nie jest źle:). Jakoś trudno mi nie grzeszyć, tym bardziej, że nastrój jesienny i cieżko czasem odmówić sobie trochę przyjemności:) Jak Wy sobie z tym radzicie, potraficie być twardzi?:)
|
|

kawa
    Listów: 347
|
12.09.2010, 09:43
-5? Świetnie! W jakim czasie?
|
|

mrowka
  Listów: 69
|
12.09.2010, 14:10
no właśnie! W jakim czasie :) Tylko błagam! Nie pisz TYDZIEŃ! :)
|
|

mokavi
Listów: 7
|
12.09.2010, 14:26
chcialabym:) niestety ponad 4 tygodnie:(. z drugiej strony staram sie widziec plusy - serce nie dostanie w kosc przez szybka utrate wagi i skora bedzie miala wieksza szanse na skurczenie sie:) przynajmniej mam nadzieje, ze zrzuce na tylke duzo:) poza tym w weekendy nadal pozwalam sobie na male szalenstwa (w tyg, daje rade), ale dzieki temu mam motywacje, zeby to ciagnac. gdybym miala trzymac sie wszystkiego restrykcyjnie non stop, po 2 tygodniach wykupilabym pol cukierni:).
|
|

konik
   Listów: 125
|
13.09.2010, 12:04
eeee to jak odpuszczasz to i tak dużo schudłaś :)
|
|