
kasa
    Listów: 246
|
19.01.2010, 14:38
Trzeba spędzieć trochę czasu w kuchni, nie da się ukryć. Macie jakieś patenty żeby to usprawnić?
|
|

misia
    Listów: 212
|
19.01.2010, 16:48
Jestem tu na diecie drugi m-c. W pierwszym byłam załamana bo nie radziłam sobie z przygotowaniem wsyzstkiego na czas. Teraz czuje się już jak wytrawna montimaniaczka :) Zainwestowałam w plastikowe opakowania w których można mrozić i które można dać do mikroweli. Wiele dań przygotowywuje wcześniej i w większej ilości - mroże porcje. Do pracy biore 2 i 3 posiłek w pojemnikach. Mamy mikrowele więc "obiad" sobie podgrzewam :)
Najważniejsze jest dla mnie to że schudłam 6 kg! A to zbliża mnie do wymarzonego celu :)
|
|

Asia
    Listów: 481
|
19.01.2010, 20:20
Myślę, ze za jakiś czas w ogóle przestaniesz zauważać taki problem - jak wszystko - także przestawienie się na takie gotowanie wymaga trochę czasu:) A mój patent - co tylko się da robić w większej ilości i mrozić. Oraz korzystam z gotowych mrożonek - warzyw i ryb ( o niektórych rzeczach trzeba tylko pamiętać, żeby je wyjąć rano z zamrażarki) Nawet wracając późno z pracy - mam obiad w ciągu max. pół godziny.
|
|

zaba
    Listów: 212
|
20.01.2010, 09:46
Ja dziś zaczęłam więc nie wiem.... Póki co poradziłąm sobie :D ale to 1 dzień
Do wakacji zamierzam ważyć 55 kg!
|
|

mamani
    Listów: 253
|
23.01.2010, 17:56
Ja poki co nie narzekam. Cieszę się że robię coś dla siebie :) To taka inwestycja w siebie na wiosne :) Optymistycznie
Tyć albo nie tyć o to jest pytanie...
|
|

MONIC
    Listów: 360
|
27.01.2010, 10:01
Ja póki co poczytałam mnóstwo-ale teoria swoje ,a praktyka swoje :P i jeszcze Synuś :P hihi jestem optymistycznie nastawiona,ale największą wadą u mnie jest niecierpliwość i brak silnej woli :( a to utrudnia osiągnięcie celu :)
|
|

mamani
    Listów: 253
|
27.01.2010, 10:09
Skąd ja to znam! I jeszcze coreczka hehe No ale! UPARŁAM się tym razem! Skoro pierwszy raz będąc na diecie moge karmić też męża to czemu nie! On nie traci a ja tak HAHAHA :)
Tyć albo nie tyć o to jest pytanie...
|
|

MONIC
    Listów: 360
|
27.01.2010, 10:25
Mój Mężuś tez ma do zrzucenia-ale ciezko u niego z odmowieniem sobie slodkosci-wiec poki co wprowadze dietke mm do naszego domku i moze sam zobaczy po miesiacu ,ze warto sie przerzucic na inne jedzonko :P
|
|

misia
    Listów: 212
|
27.01.2010, 13:06
haha powiem ci cos strasznego! Jeżeli on będzie jadl to co ty, schudnie szybciej! Faceci na tej diecie chudna szybciej... i gdzie tu sprawiedliwosc :)
|
|

zaba
    Listów: 212
|
27.01.2010, 13:08
oj to fakt! ja trace 2 kg mój chłop 3... a podjada!
Do wakacji zamierzam ważyć 55 kg!
|
|

MONIC
    Listów: 360
|
27.01.2010, 15:53
Chyba z powodu hormonów mamy trudniej :( no cóż nie dość ,że mają łatwiej to jeszcze Nas pogrążają hihi
|
|

tadekniejadek
Moderator     Listów: 302
|
27.01.2010, 17:00
Delikatnie się nie zgodzę! Jakoś wcale sam od siebie nie chudne! Muszę się ograniczać i walczyć z łakomstwem!
Tadeusz Niejadek :)
|
|

MONIC
    Listów: 360
|
29.01.2010, 16:35
Wiem też,że bardzo często u kobiet i mężczyzn,którzy mają problem z nadwagą czy otyłością problemem są zaburzenia hormonalne-więc radzę się wybrać do endokrynologa i zbadać co trzeba :) wtedy dietka + leki działają :]
|
|

tadekniejadek
Moderator     Listów: 302
|
29.01.2010, 17:23
:) zdrowie ok tylko pisze że też muszę diety przestrzegać! samo się nic nie dzieje także proszę mnie tu nie traktować jak obiboka Bo jestem z wami - NA DICIE!
Tadeusz Niejadek :)
|
|

MONIC
    Listów: 360
|
29.01.2010, 21:18
Ok :) matka natura jakoś niesprawiedliwie dzieli :P jeden może pochłaniać tony i jest chudzielcem, a inni ( patrz: MY tu na Forum) muszą zawsze dbać o dietkę żeby było dobrze :] ehh no coz
|
|

mamani
    Listów: 253
|
30.01.2010, 09:24
nie ma sprawiedliwości! :) Ale za to my możemy o siebie zadbać :)
Tyć albo nie tyć o to jest pytanie...
|
|

butterfly
   Listów: 189
|
30.01.2010, 12:02
Asiu... ale ładny obrazek :) zmobilizowałaś mnie :) też sobie wstawię!
Poza tym chciałąm napisać że mrożenie to podstawa. Zakupiłam odpowiednie pojemniki i mam mniej roboty.
|
|

MONIC
    Listów: 360
|
30.01.2010, 15:22
Właśnie mrożenie! chyba muszę poświęcić dwa dni na zrobienie zapasów :P (a potem sukcesywnie uzupełniać zapasy z zamrażalnika), przygotowanie posiłków to nie problem-dla mnie problemem jest zjedzenie ich na czas o określonych godzinach - jak mam w domku małe dziecko,a jego potrzeby zaspokajam w 1 kolejności :) więc mrożenie będzie bardzo przydatne :) w poniedziałek zakup pojemników :D
|
|

dzaga
   Listów: 159
|
30.01.2010, 17:28
hehe dzieki za rady - jak zaczne i będą problemy będę się do was zgłaszac
|
|

Asia
    Listów: 481
|
30.01.2010, 19:33
Ja mam takie komplety pojemników z Ikei - używam ich stale. kiedyś nawet miałam taki moment, że mi pojemników zabrakło :) Ale wolę ugotować porcje jak dla pułku wojska, a potem mieć zapasy :) Tylko muszę szybko mrozić, żeby nie zjeść za dużo na raz :)
|
|

MONIC
    Listów: 360
|
30.01.2010, 20:49
Ja też mam te pojemniki z Ikea( rozne pojemnosci od malutkiego do najwiekszego) -ale czy one sie nadaja na mrozenie,chyba ,że są specjalne do mrozenia-bo takie widzialam na allegro hmm juz sama niewiem :|
|
|

Asia
    Listów: 481
|
30.01.2010, 22:32
Pewnie są jakieś specjalne... Ale jak dla mnie - te się nadają :) Bo nie mam innych. I potem do mikrofalówki tez się nadają :)
|
|

Asia
    Listów: 481
|
31.01.2010, 18:52
Chciałam powiedzieć, że radze sobie :) Zrobiłam dziś zapasy: - chili z soczewicy - dwa pojemniki. - leczo z pieczarkami - dwa pojemniki - bułeczki cebulowo-pieczarkowe - 9 sztuk Wszystko zamroziłam - będzie na "w ciągu tygodnia", bo potem mam mniej czasu na gotowanie. - miseczkę pasty z tuńczyka - na dwa dni - tego nie zamrożę, ale wiem, ze wytrzyma w lodówce spokojnie - no chyba, że pożremy :) - bitki z wołowinki na dwa dni + kapustę kiszoną na dwa dni.
I zapomniałam tu napisać, ze kupuję kapustę kiszoną w woreczkach (np. w Auchan) albo w puszkach (Lidl) - i mam jak zapomnę kupić, albo jak mi się inne warzywa skończą, bo kapustą kiszoną to chyba można zawsze zastąpić?
|
|

Ekspert
  Listów: 52
|
31.01.2010, 19:10
asia - bardzo słusznie! kapusta kiszona jest bardzo wartościowa - szczególnie o tej porze roku, kiedy jest niedobór innych świeżych warzyw, i niskokaloryczna - wzbogacona oliwą jest naprawdę dobrym uzupełnieniem posiłku i rzeczywiście można ją zjeść nawet wtedy kiedy w rozpisce diety są podane inne warzywa, lub dodatkowo, jako surowe warzywo. Kupując gotowe - uważajmy tylko na skład (surowa marchewka może być). Kapusta kiszona w puszcze (Lidl) zawiera co prawda wino - ale zgodnie z deklaracją producenta zaledwie 2%, a więc możemy uznać ją za dozwoloną.
|
|

MONIC
    Listów: 360
|
31.01.2010, 21:00
No proszę Asia należy Ci się pochwałka :) przygotowałaś się super!
|
|

butterfly
   Listów: 189
|
01.02.2010, 08:33
Ja wszystkiego od razu robie więcej. Zakładam że się w diecie powtórzy. Opisuje pojemnik, wrzucam do zamrażarki i juz :) Będzie na leniwe czasy!
|
|

Nika
    Listów: 268
|
03.02.2010, 11:05
A ja tak: śniadania typu racuchy, naleśniki itp tylko w weekendy. W ciągu tygodnia kanapki i sałatki na I i II śniadanie. Potem jakiś gotowiec do podgrzania w pracy (na szczęście mam mikrofalówkę)i ciepła obiado-kolacja w domu. No i też oczywiście przygotowywanie w niedziele zapasów i mrożenie.
|
|

kasa
    Listów: 246
|
03.02.2010, 12:32
W życiu się tyle nie nagotowałam co teraz! hihi No ale jakoże są rezultaty to mogę stać w kuchni:)
|
|

Nika
    Listów: 268
|
06.02.2010, 16:05
Moje chili z soczewicy chyba 5 dzień stoi w lodówce - ie zamroziłam bo zaplanowałam, ze zjem, ale za dużą porcję zostawiłam i ponad 1/2 została. Nada to się jeszcze do czegoś? Zamrozić, zjeść czy wyrzucić?
|
|

Asia
    Listów: 481
|
06.02.2010, 19:44
Nika - spróbuj. Jak jest zjadliwe to i zamrozić chyba możesz.
|
|

kacza
    Listów: 247
|
08.02.2010, 13:41
Mogłaś się z nami podzielić!
|
|

tadekniejadek
Moderator     Listów: 302
|
12.02.2010, 08:43
Powiem wam że zaczynam być mistrzem kuchennym. Wiem co gdzie jest :) i co się z tym robi :) Dzięki Wam!
Tadeusz Niejadek :)
|
|

Asia
    Listów: 481
|
18.02.2010, 20:49
Jakoś kiepsko sobie ostatnio radzę - nie mam czasu... Ale mam plan - jednego dnia kupię dużo składników, drugiego dnia ugotuję jak najwięcej się da potraw do pomrożenia i zamrożę sobie, żeby potem tylko rozmrażać a nie jeść byle co. Tak ze 20 bułeczek i 20 bułeczek z cebulą i jakieś mięsa i gulasze warzywne i bulionetki!
|
|

mamani
    Listów: 253
|
19.02.2010, 10:25
Mnie się udaje. Gotuje, mroże, nie mam wyjścia. NIe mogę zostawiać tego na ostatnią chwilę. Młoda moja albo ma humor albo nie! Musze być gotowa ;)
Tyć albo nie tyć o to jest pytanie...
|
|

Palm
 Listów: 44
|
02.03.2010, 18:35
Jakoś sobie radzę, ale ciągle latam do sklepu bo czegoś mi brakuje - głównie warzyw. I mam wrażenie, że ciągle robię jedzenie (pewnie dlatego, że ciągle o nim myślę). Czy to normalne?
|
|

mamani
    Listów: 253
|
02.03.2010, 19:22
hihih Palm! Pisałaś ze to 2 dzień ;) Dojdziesz do wprawy. Najlepiej rób większe porcja i do zamrażarki!
Tyć albo nie tyć o to jest pytanie...
|
|

Slonik
   Listów: 136
|
02.03.2010, 20:00
Palm - jeszcze trochę i nawet nie zauważysz kiedy zrobisz posiłek :) I mamani dobrze radzi :)
|
|

kasa
    Listów: 246
|
03.03.2010, 10:45
Potem to już rutyna ;)
|
|

zaba
    Listów: 212
|
03.03.2010, 19:10
Ja uwielbiam wyciągać z zamrażary zapasy... :) Leniwe dni wtedy mam :)
Do wakacji zamierzam ważyć 55 kg!
|
|

Asia
    Listów: 481
|
03.03.2010, 22:34
Ja też lubię mieć zapasik w zamrażarce :) I obiadek czy kolację w 5 minut :)
|
|

wera
   Listów: 166
|
04.03.2010, 12:01
Ja dopiero raczkuję... :) Ale przeczytałam co napisałyście i wyciągam wnioski :)
|
|

Slonik
   Listów: 136
|
04.03.2010, 16:20
Ja dziś wyjęłam bułeczki na śniadanie z zapasów. Potem w 5 minut zrobiłam sałatkę. Teraz po pracy w 5 minut zapiekana rybę i kapustę kiszoną - mam dziś dobry dzień :)
|
|

Nika
    Listów: 268
|
05.03.2010, 17:02
Przestawiłam się już zupełnie na myślenie przy przygotowywaniu posiłków. Na przykład: kiedyś bezmyślnie lałam olej na patelnię - teraz odrobinka, rozgrzać, lekko podsmażyć. Tak samo majonez - nie ile wlezie - tylko płaska łyżka wystarczy w zupełności do każdej sałatki. Nic nie pływa w majonezie - smak potrawy jest super a składniki nie są oblepione tłuszczem :)
|
|

Asia
    Listów: 481
|
14.03.2010, 16:03
Jest niedziela - to robię zapasy :) Z jednej strony to pół niedzieli w kuchni mnie irytuje, ale z drugiej zapasy na resztę tygodnia bardzo ułatwiają życie.
Dziś zrobiłam 18 bułeczek, gar zupy węglowodanowej z warzyw i fasoli oraz 1,5 kg filetów z kurczaka przerobiłam na rolady w sosie musztardowo grzybowym oraz kurczakowe curry.
|
|

Palm
 Listów: 44
|
14.03.2010, 16:17
Asia - szalejesz :)
U mnie coraz łatwiej! Miałyście rację - kwestia wprawy. No i jak coś robię to zawsze wychodzi mi za dużo o co najmniej jedna porcję - więc tak jak radziłyście - zamrażam. Więc mam już zapasy na czas lenistwa :)
|
|

wera
   Listów: 166
|
16.03.2010, 11:00
ja zaczęłam robić jak asia człowiek się narobi ale potem jest łatwiej
|
|

kacza
    Listów: 247
|
16.03.2010, 12:37
Dziś słonecznie więc żyć się chce! I gotować! A jeść naszczęście coraz mniej :)
|
|

Asia
    Listów: 481
|
16.03.2010, 13:51
Ja - luzik - wczoraj jadłam zapasy, dziś zapasy i jeszcze jutro będą. I w końcu dzięki podwójnej porcji bułeczek - mam ciągle jeszcze zapas :)
|
|

kacza
    Listów: 247
|
16.03.2010, 15:52
haha Asia MOże tobie się to cudownie rozmnarza?
|
|

konik
   Listów: 125
|
17.03.2010, 07:39
nooo żona radzi sobie świetnie! :) póki co - 2 dzień :)
|
|