Blogi
Część pierwsza – cele
Pisałam już o marzeniach. Są niezbędne.
Dobrze jednak, mając marzenia, przekuć je w cele.
Jak to zrobić?
Nic prostszego!
Wystarczy trochę silnej woli, wyobraźni, marzeń, pomocna będzie także kartka papieru i ołówek – lub, jak kto woli, współczesne narzędzia piśmiennicze :)
Dobre marzenie to takie, które można urzeczywistnić. Nawet jeśli jest absolutnie dziwaczne.
W dobie dzisiejszych możliwości możemy niemal wszystko. Kobieta może stać się mężczyzną, mężczyzna kobietą, kupujemy działki na księżycu, a to o czym marzyli nasi pradziadkowie – własne kino w domu, ma każdy z nas. Dla większości nie jest problemem zdobycie samochodu, co najwyżej wybranego modelu. Kiedyś samochód był tylko dla wybranych.
Podobnie jest z realizacją marzeń.
Są ludzie, którzy każde marzenie przekuwają w cel. Bo dlaczego nie? W końcu jeśli czegoś pragnę, chcę
to mieć, mogę to mieć. Trzeba tylko wyznaczyć odpowiednią drogę, postawić cele i je osiągnąć, spełnić marzenie.
Są też tacy, którzy wolą pielęgnować swoje marzenia w głowie. Znajdą milion powodów, z których nie mogą realizować swoich marzeń. Chcieliby, owszem ALE… Magiczne słowo ALE.
Są i tacy, którzy tylko marzą. Nawet nie pomyślą, że mogliby sięgnąć po swoje marzenia. Przecież one po to są żeby były w głowie. Ci ludzie nie myślą ani o realizacji, ani nie wymyślają ALE… Po prostu wystarcza im fantazjowanie.
No i oczywiście są tacy ludzie, którzy nie marzą. Są realistami, twardo stąpają po ziemi. Jeśli takich znasz, przyglądnij się im dokładnie. Są szczęśliwi, spełnieni, zadowoleni z życia?
Wróćmy do przykładu numer jeden. Bo ten nas interesuje. Marzyć i sięgać po marzenia.
Pomyśl o swoim marzeniu. Weź do ręki papier i ołówek. Wyobraź sobie, że możesz zrealizować swoje marzenie. Co robisz? Jak zabierzesz się za realizację. Zapisuj wszystko skrupulatnie. Dlaczego? Bo papier jest cierpliwy, to co zapiszemy stanie się bardziej prawdziwe i łatwiej będzie nam po to sięgnąć.
Przykład:
Nie będę wymyślała, opiszę swoje urzeczywistnione marzenie :)
Marzenie – chcę mieć dom.
Kiedy? – JUŻ!
Możliwości finansowe – debet, urlop wychowawczy, jedna pensja na 4 osoby i psa…
Hmmm Prawdopodobieństwo kupienia domu – ZERO!
Czyżby?
Ale ja chcę mieć dom! - Marzenie przekute w cel.
Jeśli uzmysłowimy sobie, że marzenie staje się celem, nasz umysł zaczyna pracować zupełnie inaczej. Zaczynamy kombinować, naginać rzeczywistość, wymyślać niestworzone i … często wbrew logice i rozsądkowi osiągamy to czego chcemy.
Zobaczmy jak to było u mnie.
Kombinowanie: Co mam, co mogę sprzedać żeby zdobyć pieniądze na dom. Samochód… mało. Kredyt… nie mam zdolności. Mieszkanie! Mam mieszkanie. W centrum miasta, nowe.
Realizacja: Sprawdziłam jego wartość i zaczęłam szukać domu w podobnej cenie.
Gdy już znalazłam okazało się, że jest on w stanie surowym zamkniętym. Trzeba wykończyć by móc zamieszkać.
Realia: Sprzedam mieszkanie (zdobędę pieniądze) ale gdzie będę mieszkać? Ja, dzieci, mąż i pies… Wykończenie domu zajmie ok. pół roku…
Niewykonalne!
Czyżby?
Marzenie: Gdyby tak znalazł się ktoś, kto kupi mieszkanie, ale pozwoli nam w nim mieszkać pół roku. Ja kupię dom za pieniądze z mieszkania, wykończę go i wszyscy będziemy szczęśliwi.
Cel: Chcę znaleźć kogoś kto zgodzi się na taki układ!
Tak! Nie chcę się wyprowadzać, tylko sprzedać mieszkanie i móc w nim mieszkać.
Wyobrażacie sobie jaki gest wykonywali agenci nieruchomości słysząc taką informację? Pukali się w głowę. Bez szans – tak kwitowali mój pomysł.
Ale ja CHCIAŁAM, żeby to się udało. Bo tylko w ten sposób mogłam osiągnąć swoje cele i spełnić marzenia!
Udało się. Naprawdę. I to bez problemu. Myśląc o tym czego chcę, przyciągnęłam do siebie odpowiednie osoby. Mieszkanie sprzedałam, dom kupiłam. Miałam gdzie mieszkać, a dom pięknie wykończyłam.
Od wyobrażenia „niewykonalnego” marzenia, do zamieszkania w domu moich marzeń minął rok.
Przez trzy miesiące „obracałam” ten klejnot w głowie. Fantazjowałam. Pragnienie stało się ogromne. Zaczęła się realizacja. Dom kupiłam pół roku od pojawienia się pierwszej o nim myśli. Zamieszkałam w nim pół roku później. Chyba całkiem nieźle jak na kogoś z debetem na koncie? :)
Reasumując: (co trzeba by marzenie się urzeczywistniło)
Mieć marzenie
Przekuć marzenie w cel
Wizualizować swoje cele
Podjąć działania
Nie odpuszczać, nie słuchać niedowiarków
Iść do przodu
Korygować kierunek, gdy trzeba wyznaczać dodatkowe cele – pośrednie.
Określić czas realizacji marzenia.
Trzymać się terminu.
Nie poddawać się i wierzyć w sukces!
Spełnić marzenie – osiągnąć cel.
Ot i cała tajemnica spełniania nieprawdopodobnych marzeń! J
Polecam książkę „Prawa sukcesu” Napoleona Hilla. Można w niej przeczytać jak inni, dziś wielcy (np. H. Ford) wdrażali w życie swoje fantazje :)
Miłej zabawy!











