Blogi
Pierniki cz. II
Pierniki leża sobie w puszkach. Czas więc na lukrowanie. Można to robić partiami, albo wytrwale – wszystkie naraz. W zeszłym roku robiłam po kilkanaście sztuk dziennie – i zajęło mi to chyba z dwa tygodnie (piekę wielkie ilości i potem mam dużo prezentów). Teraz chyba poświęcę na to weekend.
Lukier
Najlepszy lukier robi się ucierając na gęstą, lśniącą masę białko i cukier puder.
Lekko roztrzepuję jedno białko w mikserze i dosypuję sypię cukier puder cały czas ucierając. Cukier dosypuje stopniowo, sprawdzając gęstość lukru. Lukier jest łatwiej rozrzedzić dodając kilka kropel wody, niż zagęścić. Lukier przekładam do kilku miseczek i dodaję do każdej inny barwnik (ja używam barwników firmy Wilton), wystarczy zanurzyć końcówkę wykałaczki i dodać do lukru żeby uzyskać intensywny kolor. Na całej powierzchni pierniczków lukier rozprowadzam pędzelkiem do smarowania ciasta. Wzorki robię rożkiem przygotowanym z papieru.










