Blogi
WOŁOWINA PO BURGUNDZKU
W poszukiwaniu pomysłów na mięso z minimalną ilością tłuszczu sięgnęłam do książki z przepisami dr Pierre Dukana. Uważam, że warto czasem zaczerpnąć wiedzę lub inspirację z diet, które niekoniecznie chcę stosować, ale w których można znaleźć coś ciekawego i dopasować do obecnie stosowanej diety.
I tak oto trafiłam na przepis na wołowinę po burgundzku. Potrawa zawiera dużo białka - a to cenne, co prawda dodaje się mąkę kukurydzianą, ale jej ilość jest minimalna i nie trzeba jej uwzględniać jako dodatek węglowodanowy.
Wołowina po burgundzku:
1 kostka bulionu wołowego
0,5 kg chudej wołowiny pokrojonej w kostkę
1 łyżeczka maki kukurydzianej
1 ząbek czosnku
1 listek laurowy
3 posiekane cebule
150g pokrojonych pieczarek
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
sól, pierz
odrobina oliwy
Kostkę bulionową rozpuszczamy w 250 ml wrzątku. Na dużej cieniutko
posmarowanej oliwą patelni podsmażamy wołowinę. Przekładamy wołowinę do
naczynia żaroodpornego. Do rondelka wlewamy bulion, dodajemy mąkę,
pietruszkę i przyprawy. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy tak długo aż sos
zgęstnieje (mieszamy). Wołowinę polewamy sosem (jeżeli sos nie pokryje
mięsa, dodajemy wody). Naczynie żaroodporne przykrywamy i wstawiamy do
piekarnika nagrzanego do 2000. Pieczemy przez dwie godziny. Cebulę i
pieczarki przesmażamy na patelni teflonowej (można podlać wodą). Dodajemy do
mięsa na ok. ½ godziny przed końcem pieczenia.










