Blogi
KONFITURY i PRZETWORY cz. 1
To będzie pierwszy odcinek cyklu o przetworach – słodkich i nie tylko.
Lato i jesień rozpieszczają nas bogactwem owoców i warzyw. Nasze prababcie, babcie i mamy potrafiły to docenić i wykorzystać. Może pamiętacie z dzieciństwa regały w spiżarniach lub półki w piwnicach wypełnione słoikami z kompotami, dżemami, przecierami robionymi w domu, wycinanie ze ściereczek kwadracików na słoiki, żeby było ładniej. Niestety od wielu lat tradycja robienia domowych przetworów odeszła w zapomnienie, wręcz stała się niemodna i była symbolem braku nowoczesności. Na szczęście teraz powraca w wielkiej chwale! Własnoręcznie zrobione przetwory są nie tylko bardzo pożądane i modne, jako prezenty i upominki, ale dodają wartości i klasy domowym posiłkom. Na dodatek gwarantują najlepszą jakość, bowiem powstają wyłącznie z naturalnych, wybranych i dokładnie oczyszczonych owoców lub warzyw, nie zawierają konserwantów i innych niepotrzebnych dodatków.
Ponadto można je przygotować, zgodnie z naszą dietą, zastępując cukier fruktozą.
Pamiętać trzeba jedynie o tym, że fruktoza jest znacznie słodsza niż cukier i zamieniając używać jej przynajmniej o połowę mniej (zawsze można dosłodzić!), można też używać fruktozy żelującej.
Dziś o końcu cyklu produkcyjnego, a więc o domowej pasteryzacji:
Do dużego garnka wkładamy lnianą ściereczkę, ustawiamy dobrze zakręcone słoiki z przetworami pozostawiając między nimi niewielkie przerwy (żeby się nie stykały), zalewamy wodą do ¾ wysokości. Wstawiamy garnek na kuchenkę i na niewielkim ogniu zagotowujemy wodę i pasteryzujemy przetwory przez kilka minut od momentu zagotowania się wody. Gorące słoiki wyciągamy z wody i odkładamy do wystygnięcia. Moja mama układała je do góry dnem. Więc ja tez tak robię.
To co? Czekamy na sezon truskawkowy?!










