Blogi
CIĄGLE PADA
Pogoda nie sprzyja. Już nie mówię o odchudzaniu, ale w ogóle życiu nie sprzyja. Leje, zimno, bardziej listopadowo niż majowo.
Planowanie jedzenia na letnie grillowanie odłożyłam na później, a tak dobrze już mi się planowało... Teraz w głowie mam jedynie wysokokaloryczne, nieprawidłowo połączone, energetyczne posiłki typu sałatka ziemniaczana z majonezem albo pizza i gorący barszczyk do tego.
Żałując, że nie kupiłam sobie kolorowych kaloszy, chodzę w płaszczyku przeciwdeszczowym i zupełnie
nie obchodzi mnie to jak wyglądam, a ważne jest wyłącznie to, że nie moknę. Zresztą peleryna przeciwdeszczowa znakomicie ukrywa to, co zawdzięczam wyżej wspomnianym ziemniaczkom – czyli dodatkowe fałdki. Jeśli ta pogoda będzie trwała dłużej, to istnieje obawa, że za jakiś czas będę wrzeszczeć ze strachu na swój widok w lustrze.
Wobec czego podjęłam postanowienie, że tak dłużej być nie może - letni deszcz nie będzie mnie nastrajał negatywnie! Wręcz odwrotnie! Będę siała trawę i cieszyła się, że nie musze podlewać, będę wierzyła, że wilgotne powietrze dobrze działa na skórę, że jest mniej alergenów w powietrzu i że na deszczu się
rośnie! I będę czekała na tęczę na wiosennym i letnim niebie.










