Zaloguj / Zarejestruj

Przepisy zgodne z metodą Montignac, odchudzanie, zdrowe żywienie, metoda Montignac  - Montimaniacy


Blogi

dodajdo
18-01-2010

Puchate racuchy



Racuchy na śniadanie - to lubię.

Namówiłam męża żeby przygotował mi ciasto na racuchy, a ja je upiekę.

Czyli... zrobiłam wszystko co w mojej mocy żeby wyszły :)

Ale nie ma tak łatwo...  Czyli Bridget Jones w kuchni :)

Gdy ciasto było już gotowe, mąż przekazał mi pałeczkę.

Łatwizna - pomyślałam. Upiekę racuchy, będę wspaniałą żoną i matką - uraczę wszystkich cudnownym śniadaniem!

haha!

Kłopoty zaczęły się już na wstępie. Przygotowałam dwie patelnie. Jedną wielką srebrną, drugą naleśnikową.

Spojrzałam w miskę z ciastem i zamarłam. Chmurka! Puchate coś wyglądające jakby miało odfrunąć...

Nie zniechęciłam się! Wzięłam wielką łyżkę i nabrałam tej dziwnej masy. Olej był już gorący więc ponakładałam porcje na patelnie. Ale, ale... To nie było proste! Dziwna masa nie chciała odkleić się od łyżki, potem zaczęła się łączyć ze sobą na patelniach! Ale najgorsze było to, że wcale nie chciała się upiec...

Spanikowałam. W końcu miałam łatwe zadanie! I znowu klapa?! Nawet UPIEC racuchów nie potrafię?!

Nie chciałam wołać męża, umarłby ze śmiechu. A kocham go mocno, no i zazwyczaj On nas karmi, więc byłaby to niepowetowana strata!  Ostatnią deską ratunku była zwykła teflonowa patelnia.

Hura! Udało się! Okiełznałam puchową masę, ukształtowałam racuchy i zaczęły się piec!

Koniec końców uraczyłam rodzinę stertą nieforemnych, za to pysznych racuchów. Wspaniałe. Podane z białym serem i dżemem smakują wyśmienicie.

Racuchy oczywiście MM :)  Jeśli znacie jakieś sposoby na upieczenie foremnych racuchów podzielcie się!
Zapraszam na forum :)