Zaloguj / Zarejestruj

Przepisy zgodne z metodą Montignac, odchudzanie, zdrowe żywienie, metoda Montignac  - Montimaniacy


Blogi

dodajdo
21-03-2011

Najbardziej żałuję… – motywator życiowy



Najbardziej żałuję…
… tego czego nie zrobiłem.

O co chodzi?

Gdy wspominasz swoje życie, obracasz głowę i spoglądasz wstecz, o czym myślisz? Co widzisz?
Jeśli sukcesy, małe i duże zwycięstwa, gratuluję! Bo na tym powinno opierać się życie.

Jeśli zaś widzisz porażki, rzeczy, których nie zrobiłeś, czas nad tym pomyśleć, zmienić to.

Pamiętasz te wszystkie szanse, okazje, które przepuściłeś? Te wszystkie razy, gdy byłeś TAK blisko zrobienia czegoś, a jednak tego nie zrobiłeś? Spotkałeś osobę, którą cenisz, z którą zawsze chciałeś porozmawiać, była tuż na wyciągnięcie ręki. Wszyscy z nią rozmawiali… Zrobiłeś kilka kroków w jej stronę, niemal jej dotykałeś, a potem stchórzyłeś.

Chciałeś poprosić szefa o podwyżkę, przygotowałeś mowę, ćwiczyłeś cały weekend, w poniedziałek rano podszedłeś pod drzwi szefa, już miałeś pukać… ale stchórzyłeś. Na zebraniu szef szukał ochotnika, który zajmie się delegacją z USA. Miałeś ogromną ochotę by to zrobić, sprawdzić się… ale nie odważyłeś się podnieść ręki. Jeżeli masz wiele przykładów takiego zachowania, czas to zmienić! Raz na zawsze! Skup się na CELU, skup się na efekcie. Nie myśl zbyt wiele, nie pozwól swojemu drugiemu, negatywnemu „ja” zakrzyczeć się! Nie pozwól sobie zniechęcić samego siebie! NIE MYŚL, DZIAŁAJ! Wyobraź sobie, że masz przejść po rozgrzanych węglach. To da się zrobić! Ale tylko wtedy gdy skupisz się na efekcie, gdy skupisz się na drugiej stronie. Jeśli wejdziesz na żar i zatrzymasz się, jeśli zaczniesz się cofać, poparzysz się! Jeśli jednak pewnym krokiem przejdziesz całą drogę, myśląc o chłodnej trawie za żarem, UDA CI SIĘ! I tak jest ze wszystkim. Skup się na efekcie, na podwyżce, przyjemności z rozmowy, poszerzaniu swoich horyzontów. Jeśli Ci nie wyjdzie TO CO Z TEGO!? Uwierz mi, mając 90 lat, nie będziesz pamiętał dlaczego ktoś Ci odmówił, co powiedział. Będziesz pamiętał, że odważyłeś się podejść do Billa Gatesa, albo będziesz pamiętał straconą okazję. To Twój wybór. Powtarzając za Mariuszem Szubą, wspaniałym polskim trenerem z dziedziny motywacji, powiedz sobie:

 

RAZ, DWA, TRZY, TERAZ!

I ruszaj do boju! Co się może stać? Możesz wygrać! Kulminacyjnym momentem w czasie szkolenia Mariusza „Podróż bohatera” jest... łamanie deski ręką. Wiesz, co czułam trzymając w rękach 2 centymetrową deskę? - „O cholera! Ona nie jest nadpiłowana!” Mniej więcej to ;) A potem „Zrobię sobie krzywdę, skaleczę się, nie przebiję jej, to będzie bolało, ale będzie wstyd jeśli akurat ja nie złamię deski…” I tak dalej… Potok głupot w mojej głowie, które próbowały mnie osłabić. A potem wyobraziłam sobie siebie trzymającą pękniętą deskę, wyobraziłam sobie uczucie triumfu i radości! Wyobraziłam sobie i poczułam satysfakcję, dumę, którą będę czuła gdy to zrobię. Nic więcej. Położyłam deskę na betonowych słupkach, powiedziałam w myślach RAZ, DWA, TRZY, TERAZ i uderzyłam! I wiecie co… Deska pękła! Tak łatwo jakbym przełamywała marchewkę! Nie mogłam uwierzyć! Było tak jak myślałam, radość, szacunek, szczęście. Warto było! Zawsze warto próbować! Gdybym tego nie zrobiła, gdybym stchórzyła, ciągle bym o tym myślała, miałabym do siebie żal. Więc… działaj! Skup się na efekcie i działaniu! A teraz zobacz jak chodzi się po rozgrzanych węglach. 1, 2, 3 TERAZ!

Pozdrawiam Basia Lech