Zaloguj / Zarejestruj

Przepisy zgodne z metodą Montignac, odchudzanie, zdrowe żywienie, metoda Montignac  - Montimaniacy


Blogi

dodajdo
16-01-2011

Cele – wewnętrzne dialogi - motywator życiowy



Gdy coś postanawiasz, od początku wiesz czy to pic na wodę, czy poważne postanowienie.

Nie wstydź się, nikt nas nie podgląda, wiesz, że tak jest.

Czasami dla świętego spokoju, po to by stłumić poczucie winy, coś postanawiamy.

Jeśli palimy, postanawiamy rzucić. Nie żeby zaraz to robić, no ale postanowiliśmy, więc mamy jeden punkt programu z głowy.

Jeżeli wiemy, że powinniśmy zmienić pracę, bo obecna nie daje nam satysfakcji i mało zarabiamy, postanawiamy znaleźć wspaniałą, ambitną pracę. I tyle. Na tym nasza motywacja się kończy.

Ale czasami, nadchodzi taki moment, że postanowienie, jest czystą formalnością. Bo tak naprawdę, JUŻ POSTANOWILIŚMY, wewnątrz, od serca.

I wtedy wszystko idzie gładko. Bo osiągnęliśmy punkt krytyczny, jesteśmy zmęczeniu udawaniem, po prostu CHCEMY osiągnąć wyznaczony cel!

Obiecałam Wam wyjawić moje postanowienie. Mogę to zrobić, bo osiągnęłam ów punkt krytyczny, już po prostu WIEM, że chcę.

Jestem łasuchem i pochłaniam ogromne ilości czekolady! Gdy jestem głodna sięgam po słodycze. Obiad, kolacja, przekąski. Już nie raz postanawiałam, że nie będę jadła cukierków, batoników, czekolady. Takie formalne postanowienia, składane w międzyczasie podjadania kolejnej czekolady :)

Ale koniec. Obudziłam się pewnego dnia i wiedziałam – to dziś. I postanowiłam. W roku 2011 nie będę jadła słodyczy w czekoladzie (cukierków, batonów, czekolady). Inne rzeczy dopuszczone, nie sięgam po nie tak chętnie.  Racjonalna strona postanowienia – sam cukier nie daje mi energii i siły do realizacji innych moich celów, muszę zacząć dbać o siebie i swoją dietę!

Co się w mojej głowie działo! Śmichy, chichy! Nie dasz rady! Po co to wszystko! Nie tyjesz po czekoladzie, możesz jej jeść ile chcesz! Nie uda Ci się! Uwielbiasz słodycze!

Ale co mi tam, ja wiem swoje :) W końcu pracuję nad tym, żeby to ta ambitniejsza część mnie wygrywała, ta  druga niech się schowa!

Dam radę, możecie mnie sprawdzać!

I Wam się uda! Tylko postanówcie coś od serca, tak na serio, serio, nie dla formalności. Świat jest Wasz!

Pozdrawiam Basia Lech