Blogi
Kuchenne zmagania
Mimo, iż dietowanie jest u mnie ostatnio w odwrocie, to przemyślenia
kuchenne wprost przeciwnie.
Dzisiaj zobaczyłam urządzenie do robienia naleśników. Z naleśnikami sami
wiecie jak jest - jak chcą to przywrą do patelni, a jak nie to nie - i my
nie mamy tu nic kompletnie do gadania.
W ogóle urządzeń, które maja sprawić, że gotowanie i wypiekanie może stać
się kompletnie nie uciążliwym, przyjemnym zajęciem, któremu będziemy oddawać
się z dziką radością, wciąż przybywa, są coraz mądrzejsze (śmiem zakładać, 
że nieraz mądrzejsze od użytkowników) oraz ładniejsze (jak wcześniej J )
Ekspres do kawy, urządzenie do kanapek na ciepło, gofrownica, parowar, robot kuchenny, mikser, sokowirówka, blender, maszynka do mielenia mięsa, frytownica - banalne, ale do tego jeszcze raclette, maszyna do pieczenia chleba, wok, takie coś do gotowania jajek, to ustrojstowo do naleśników - po prostu cała gama urządzeń do ułatwiania życia przeciętnej Pani domu.
I oczywiście, że chciałabym mieć te wszystkie rzeczy, czasem bardziej, a
czasem mniej - szczególnie kiedy sobie przypomnę, że po użyciu trzeba to
wszystko umyć!! No ale kto ma taka kuchnię, żeby to pomieścić??
Tym niemniej , zanim zasnę to wyobrażam sobie, że mam wielki dom, z kuchni są drzwi do spiżarni, która jest wieeelka, na jednej ścianie regały z
zapasami żywności, ale na drugiej pod wielkimi oknami (tak wiem, ze to
niepraktyczne, ale taką mam wizję) stoją niskie regały a na nich ten cały
sprzęt - dostępny w każdej chwili!
Zwykle zasypiam zanim zdążę w ogóle poustawiać go na półkach. J










